Interaktywna mapa kryptowalut według Blockchaincenter

Portal Blockchaincenter.net opublikował interaktywne narzędzie w postaci mapy świata, ilustrującej zainteresowanie walutami wirtualnymi wedle zadanych parametrów. Narzędzie skonstruowane zostało na podstawie danych zebranych przez Google Trends, analizujących częstotliwość określonych zapytań w ruchu internetowym względem kryptoaktywów.

Dukaty ery cybernetycznej

Mapa koncentruje się na dziesięciu najpowszechniej występujących kryptowalutach – są to kolejno Bitcoin, Ethereum, Ripple, Litecoin, Bitcoin Cash, IOTA, Monero, Tron, Dogecoin oraz Cardano. Nie będzie naturalnie wielkim zaskoczeniem znacząca dominacja tego pierwszego. BTC oraz drugie w kolejności ETH generują razem niemal 95% internetowego zainteresowania.

Na czele peletonu przed Państwem...

Zaskakiwać może natomiast wysoka pozycja w rankingach zainteresowania państw i rejonów świata nie będących wybitnymi mocarstwami gospodarczymi i technologicznymi. W szczególności odnotować należy duży, gdzieniegdzie dominujący udział państw afrykańskich. Pomimo zadawnionych problemów gospodarczych i społecznych tego kontynentu, rezultat ten jest jednak logiczny – kryptowaluty stanowią tam bowiem realistyczną alternetywę w sytuacji utrudnionego dostępu do tradycyjnych systemów obrotu elektronicznego. Z podobnych względów – choć w tym przypadku motywowanych bardziej względami politycznymi niż infrastrukturalnymi – zauważalna jest pozycja w rankingach krajów zżeranych przez kryzysy bądź też cierpiących przez autorytarne (a przy tym odpowiednio zachłanne) rządy.

Wprawne oko dostrzeże

Zauważyć da się także inną prawidłowość – dostrzegalna jest generalna zasada, iż im większy PKB i ogólnie rozumiane zaawansowanie gospodarcze kraju, tym większe zainteresowanie tam altcoinami (pomimo sumarycznej przewagi bitcoina). Z kolei w rejonach mniej zaaawansowanych ekonomicznie, odnotowywalna jest tym większa dominacja najpopularniejszej kryptowaluty nad wszystkimi pozostałymi tokenami.

Czego nie widać z wierzchu internetu?

Zastrzeżeniem, o którym wspominają twórcy mapy, jest fakt, iż Google Trends nie posiada wyników ze wszystkich krajów na świecie (gł. afrykańskich, ale też np. ChRL czy Estonii). Niezależnie od tego, stwierdzić też trzeba, iż wyniki podane na stronie będą tym bardziej cząstkowe w regionach, gdzie popularność Google'a jest mniejsza od średniej. Z przyczyn oczywistych nie obejmuje ona także jakichkolwiek danych wymienianych za pośrednictwem deep webu czy kanałów P2P – które w przypadku niektórych, co bardziej specyficznych kryptowalut, stanowić mogą znaczący procent ogółu zainteresowania.

Komentarze

Ranking giełd